logo

niedziela, 21 sierpnia 2016

Liebster Award po raz drugi!!!

Witajcie, moje, najukochańsze żuczki!
Właśnie się dowiedziałam, że zostałam po raz drugi w ciągu miesiąca nominowana do Liebster Award! Tym razem zaszczyt ten spotkał mnie dzięki Rinkashi Meari.


1. Co Cię skłoniło do założenia bloga?
   Jak byłam mała, w telewizji leciało pewne anime: Shaman King. Po kilku latach, a konkretnie to w gimnazjum, zobaczyłam powiązanego z nim art'a. Postanowiłam przypomnieć sobie swoją ulubioną bajkę z dzieciństwa i obejrzałam ją jeszcze raz. Po zakończeniu serii mój świat oczywiście się załamał (xD), a ja potrzebowałam więcej i więcej, i więcej przygód młodych szamanów, dlatego zaczęłam czytać fanfiction - pisane w większości przez dzieci z podstawówki, które chyba nie rozumiały, że kopiowanie cudzych prac i podpisywanie się pod nimi to przestępstwo... Dlatego właśnie na koniec 2012 roku sama zaczęłam pisać swoje opowiadania na blogach, w tym właśnie kilka ff o Shaman Kingu.

2. Jakimi wartościami w życiu się kierujesz?
    Pozerstwu mówię zdecydowanie nie! Tak samo jak pustym ludziom, szukającym korzyści w znajomościach i wykorzystywaniem drugiego człowieka (nie wiem, czy o to chodziło)

3. Co masz zamiar zrobić ze swoim życiem?
    Chciałabym zostać pisarką i dziennikarką, psychologiem, dekoratorką wnętrz i archeologiem. Mam w planach kiedyś udać się również na japonistykę i marketing.

4. Co myślisz o graczach Pokemon Go?
    Cóż... Nic konkretnego, to tylko chwilowa rozrywka.

5. Co sprawia Ci przyjemność?
   Wiele rzeczy ^^ Przyjemność sprawia mi... gorąca kawa z mlekiem pita podczas czytania dobrej książki. Zawinięta w mega, super, ultra mięciutki kocyk, czuję jego cudownie przyjemny dotyk na skórze i ciepło termoforka na brzuszku :3 Oprócz tego jeszcze położenie się przed snem w łóżeczku z moją ulubioną poduszką - marchewką (jest ofc mega, super, ultra, mięciusia), z kotkiem u boku ( jej futerko jest ofc mega, super, ultra mięciusie xD) i przykrycie mega, super, ultra mięciusim kocykiem.
Do przyjemności zaliczam też jedzenie lodów, frytek, naleśników ze szpinakiem i słuchanie muzyki.

6. Czy potrafisz udzielić pierwszej pomocy?
   A jako tako potrafię, na zajęciach szło mi dobrze ale to było dwa i pół roku temu, więc teraz pewnie nie było by tak gładko. Chociaż moje gdybanie jest trochę bez sensu, bo przecież człowiek pod presją zachowuje się inaczej i nie jestem w stanie przewidzieć, czy może byłabym zmobilizowana do udzielenia pomocy, czy raczej spanikowałabym i dostała parkinsona. Who knows?

7. Co byś zrobiła będąc świadkiem potrącenia bezdomnego kociaka?
   Na pewno bałabym się go dotknąć, żeby czasem nie sprawić mu bólu albo nie uszkodzić go jeszcze bardziej, ale zadzwoniłabym po pomoc (weterynarz? pogotowie?). Podobno należy powiadomić Straż Miejską, ale szczerze mówiąc, to nie mam pojęcia. Najchętniej bym też takiego malca później przygarnęła. Jak to się mówi: "normalna byłam trzy koty temu"

8. Dlaczego bawisz się w LBA?
   Może i Liebster Award tak naprawdę nic nie robi, nie przynosi nam żadnych większych korzyści. Nie sprawia, że nagle zyskujesz czytelników albo, że np widniejesz na jakiejś ekskluzywnej liście top200/100/10/5 blogów itp. Może i LBA to zwykła zabawa, która polega na zadawaniu pytań i nominowaniu się nawzajem, ale jednak mino wszystko (przynajmniej mi) sprawia radość, pokazuje, że ktoś na tyle docenia Twoją pracę, że aż zarezerwował dla Ciebie jedno z jedenastu miejsc na swojej liście.

9. Co myślisz o osobie, która wierzy w jednorożce?
    Od razu na myśl przyszła mi Nanani-chan.
A jednorożce to takie dziwne? Ludzie wierzą w różne rzeczy, w duchy, w karmę, w tarota, w Boga... Niech każdy wierzy w co mu się podoba i super. To nie moja sprawa.
Osobiście sama akceptuję fakt, iż może mogą na świecie istnieć duchy, czasami czuję się, jakby mój dom był nawiedzony (mieszkam w ponad stu letniej kamienicy i wielu twierdzi, że takie miejsca temu sprzyjają). Wierzę też w ową karmę, i w magię kart. Wiele rzeczy, które wywróżyła mi mama mojej najlepszej przyjaciółki (która jest z zawodu prawnikiem, a nie jakąś tam wróżką, której trzeba "dać w łapę") się sprawdziło. W owe jednorożce nie wierzę, to dziwne, ale wydają mi się one zbyt abstrakcyjnym zjawiskiem, by mogły być prawdziwe, ale kto wie?

10. Co byś zrobiła, gdybyś mogła decydować, kto na świecie zasługuje na śmierć?
   Pobawiłabym się w Yagamiego Lighta z Death Note. Chciałabym się po prostu pozbyć ze świata tych wszystkich terrorystów, którzy zagrażają życiu tylu istnieniom na kuli Ziemskiej. Żyjemy w takich czasach, że aż strach się bać, non stop można usłyszeć w telewizji o jakimś zamachu, to mnie przeraża, nie mogę uwierzyć, że świat stoczył się do takiego poziomu.

11. Co byś pomyślała o człowieku, który w zemście zgwałcił gwałciciela?
    Jestem w życiu bardzo pamiętliwa, ale nie wiem, co bym zrobiła w takiej sytuacji. Z zasady nie wtrącam się w życie innych, bo mam swoje i nie interesują mnie inni. Więc nie wiem, co bym sobie pomyślała. Pewnie nic.


Już kilkanaście dni temu to wypełniłam i jak zwykle sprawiło mi to ogromną przyjemność. Przez ten długi czas zastawiałam się nad swoimi pytaniami i nominacjami. 
I z przykrością stwierdziłam, że nie mam kogo nominowac. Kiedyś czytałam mnóstwo blogów, ale one już od dawna są pozawieszane, a z ostatniego LBA odzew miałam tylko od 2 blogerów.
Tym razem nikogo nie nominuję i mam nadzieję, że kiedy następnym razem ktoś przyzna mi ten zaszczyt, będę mogła z dumą kontynuować tą tradycję.
Tym czasem kompletuję listę trwających blogów.
Jeszcze raz dziękuję!
Pozdrawiam, Winter Blackrose

1 komentarz:

  1. Hej! Przeczytałam twoje opowiadanie, więc chyba mogę się zareklamować. Nie widziałam odpowiedniej zakładki, więc zostawię to tutaj, może znajdziesz czas, żeby zajrzeć :)
    "Myślisz, że to wampiry są przerażające?
    To znaczy, że nigdy nie widziałeś wyverna.
    Rok 1821. Życie niepełnosprawnego Marka von Lahmana zmienia się, gdy zostaje on zwerbowany w szeregi wyvernów. Od samego początku coś jest właściwie nie tak - okazuje się, że dysponuje zbyt dużą mocą, niż powinno mu to być dane. Gdy dodatkowo wychodzi na jaw, że został przemieniony wbrew ostrzeżeniu zawartemu w słowach jakiejś niekoniecznie zrozumiałej przepowiedni, wszystko jeszcze mocniej się komplikuje."
    http://preludiumofwyverntrylogy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń